Misje w San Salwador – ciąg dalszy

Poniżej publikujemy kolejny list od Oleny. Tym razem Olena podzieli się z nami niektórymi zwyczajami związanymi z przeżywaniem Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Drodzy Przyjaciele

Mam nadzieję że jak najlepiej przeżyliście Wielkanoc, szczególnie modliłam się za Was w tym najważniejszym dla nas wszystkich dniu. Pytacie mnie o tradycje i różnice między świętowaniem w Polsce i El Salwadorze więc zdecydowałam krótko o tym napisać.

W ŚRODĘ POPIELCOWĄ nieuzbrojonym okiem można było zobaczyć kto był w kościele, gdyż popiołu tutaj nie sypią na głowę, tylko robią nim znak krzyża na czole i nie ma nic dziwnego w tym, że w autobusie, sklepie i na ulicy spacerują ludzi z krzyżem. Bardzo mi się to podoba, tym bardziej tutaj, gdzie ewangelików jest o wiele więcej niż katolików. Jedyne co w tym czasie przygotowań do Wielkanocy przypominało o Wielkim Poście, była Droga Krzyżowa, która każdego piątku przechodziła ulicami dzielnic. Ludzie przygotowywali stacje naprzeciwko swoich domów, ładnie ozdobione kwiatami, które później oddawali do kościoła i kaplicy w naszym domu.

NIEDZIELA PALMOWA. Pomyślałam sobie że pierwszy raz będę uczestniczyć w prawdziwej niedzieli PALMOWEJ , gdyż tutaj palm nie brakuje, ale i tym razem myliłam się, gdyż palmę zastąpiły ozdobione liście kukurydzy. Już w tym dniu zrozumiałam, że kolor stroju odgrywa tutaj wielką rolę i w dosłownym znaczeniu poczułam się białą wroną. Byliśmy świątecznie ubrane w białe bluzki, tylko dookoła nas w procesji uczestniczyli ludzi w czerwonych bluzkach i czarnych spódnicach/spodniach, „ bo czerwony to królewski kolor”.

W WIELKI CZWARTEK z rana odbyła się w Katedrze Msza, w której uczestniczyło około 200 Księży. Jest to jedna z czterech katedr w całym kraju, w której w tym dniu na mszy uczestniczyła tak liczna ilość Księży. Wieczorem w naszej parafii odbyło się umycie nóg, pierwszy raz widziałam żeby do umycia nóg byli wybrani mężczyźni, chłopaki wiekiem 5-7 lat i dziewczynka.

W WIELKI PIĄTEK rano była ostatnia Droga Krzyżowa. Mimo palącego słońca tym razem chcieliśmy być w jednym kolorze ze wszystkimi. Zdecydowanie czarny! Jest to Droga Krzyżowa. Po czym robiliśmy i oglądaliśmy alfombry. I tutaj chce się zatrzymać.

Uważa się, że robienie alfombr zapoczątkowano po triumfalnym wejściu Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową. Pierwszy raz w moim życiu widziałam coś podobnego. Od wieczora Wielkiego Czwartku do rana Wielkiego Piątku ludzi malują obrazy z Biblii, najczęściej Jezusa i Maryję, mękę Pańską i krzyż. Malują kolorową solą lub drobnymi malowanymi kawałkami drewna. Są też tacy, jak my, którzy to robią w dzień. Ręce, które kilka godzin rozprowadzają sól pod palącym słońcem nie pomogą wytrzeć słonego potu spływającego do oczu. Lecz wszystko ma sens, kiedy zastanawiasz się po co to robisz, a dokładnie dla Kogo. Bo alfombry, które tak precyzyjnie się maluje i na które poświęca się tyle sił i czasu służą po to, żeby w Wielki Piątek w nocy przeszła się po nich procesja niosąca grób Pana Jezusa.

 

 

Muszę przyznać, że grób był bardzo, ale to bardzo ciężki. Niosło go 8 co chwilę zmieniających się osób. Przeszliśmy dookoła naszych dwóch dzielnic i zajęło to ponad dwie godziny.

 

W sobotę ogarnęło nas poczucie pustki. Nic się nie działo, nie było czuwań przy grobie. Więcej powiem – grobu nie było! Żadnych modlitw. Nic! Aż do północy. Msza trwała do 4 nad ranem.

 

 

 

Chrystus Zmartwychwstał!

Nowe tradycję, nowe doświadczenia, czegoś brakowało, a czymś innym się zachwycam do teraz, kogoś brakowało, a ktoś inny otwierał mi oczy na najważniejsze w tych świętach. I tego Wam życzę. Niezależnie gdzie byście nie byli niech Pan Bóg zawsze Będzie z Wami.

Pozdrawiam serdecznie,

Olena

Spotkania integracyjne – tym razem było ognisko

 

W środę 24 kwietnia członkowie Duszpasterstwa Akademickiego „Emaus” i Ruchu Czystych Serc mieli okazję spędzić wieczór na wspólnej integracji. Tym razem wybraliśmy się w okolice Lisiej Góry nad Wisłokiem, gdzie przy ognisku i pieczonej kiełbasie rozmawialiśmy na różne tematy.

Tak cudownie i radośnie spędzony wieczór zachęca do kolejnych spotkań, które z pewnością już wkrótce doczekają się swojej kontynuacji!

 

 

Oczywiście, nasze spotkanie nie byłoby możliwe bez pomocy Łukasza i Bartka, którym dziękujemy za organizację i…..

prosimy o jeszcze!

Zmartwychwstanie Pańskie 2019

 

 

Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał!

 

 

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, pragnę złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia. Niech Zmartwychwstały Chrystus obdarza Was swoim błogosławieństwem, niech czyni Wasze serca czystymi i otwartymi na Dobro i Piękno, niech wzbudza w Was wiarę, nadzieję i miłość, a radość i pokój płynące z pustego grobu, niech staną się Waszym udziałem.

Z modlitewną pamięcią

ks. Tomasz

Rekolekcje Wielkopostne

W dniach 14-15-16 kwietnia przeżywaliśmy Akademickie Rekolekcje Wielkopostne.

Rozważania nad Słowem Bożym poprowadził ks. Piotr Gnat, dyrektor Szkoły Nowej Ewangelizacji im. Pawła VI. W rekolekcjach wzięło udział około 60 osób.

Ubogaceni słowem i przykładami z życia świętych pragniemy trwać w wielkopostnej zadumie a w Wielkim Tygodniu towarzyszyć Chrystusowi w Jego męce i śmierci, które poniósł dla naszego zbawienia. Ufni, że będziemy mieć współudział także w Jego chwalebnym Zmartwychwstaniu nieśmy światło wiary, nadziei i miłości, tak aby każdy kto na nas spojrzy mógł powiedzieć „Ten/Ta jest prawdziwie świadkiem Jezusa Chrystusa”.

Wielkopostne Rekolekcje Akademickie

Zapraszamy wszystkich do udziału w Akademickich Rekolekcjach Wielkopostnych, które odbędą się w Parafii Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie w dniach 14-15-16 kwietnia 2019 r.

„WIARA – NADZIEJA – MIŁOŚĆ”

Rekolekcje poprowadzi ks. dr Paweł Pietrusiak, Rektor WSD w Rzeszowie

Niedziela Palmowa, godz. 19.35 – Nabożeństwo Gorzkich Żali a o godz. 20:00 – Eucharystia z nauką dla młodzieży

Wielki Poniedziałek, godz. 20:00 – Eucharystia z nauką dla młodzieży

Całodniowa spowiedź wielkopostna od 9:00 do 12:00  (przerwa 10:30 – 11:00)  i od 16:00 do 20:00 (przerwa 18:00 – 18:30)

Wielki Wtorek, godz. 20:00 – Eucharystia z nauką dla młodzieży

 

Rozważanie Słowa Bożego

Zapraszamy na kolejne spotkanie formacyjne, które będzie miało miejsce w najbliższy wtorek – 09 kwietnia 2019 r. Tym razem będziemy rozważać Słowo Boże, a konkretnie Mękę Pańską.

W ramach przygotowania do spotkania przeczytajcie sobie czytania z Niedzieli Palmowej (Rok C) – Męka Pańska:
1. czytanie: Iz 50, 4-7.
Psalm: Ps 22
2. czytanie: Flp 2, 6-11
Ewangelia: Łk 22,1-23,56

Tradycyjnie, po spotkaniu o godz. 20:00 wspólna Eucharystia!

Katechezy przedmałżeńskie

Już w najbliższy wtorek (02 kwietnia 2019 r. – godz. 18:30) w ramach spotkań formacyjnych DA „Emaus” i RCS-u kolejna katecheza przedmałżeńska. Tym razem porozmawiamy o aspektach prawnych a konkretnie…

„Czy każdy może ważnie zawrzeć małżeństwo?”.

Serdecznie wszystkich zapraszamy!

Relikwie św. Charbela w Kościele Akademickim św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie

Krótka historia życia św. Charbela

Święty Charbel (Youssef Makhlouf) urodził się 8 maja w 1828 roku w Bqaakafra, najwyżej położonej wiosce w Libanie, na wysokości 1800 m n.p.m., 140 km na północ od Bejrutu. Stąd rozciągał się widok na Wadi Kadisha – Świętą Dolinę, gdzie w licznych grotach żyli mnisi i pustelnicy. Rodzice byli żarliwymi katolikami obrządku maronickiego.

W wieku 23 lat uciekł z domu i wstąpił do Klasztoru Matki Bożej, przyjął imię zakonne Charbel. Matka odnalazła syna, bezskutecznie błagała go, by wrócił do domu. 1 listopada 1853 r. przywdział habit zakonny i złożył pierwsze śluby zakonne. Po ukończeniu studiów teologicznych 23 lipca 1859 roku brat Charbel przyjął święcenia kapłańskie.

Wyróżniał się w ascezie, pracy oraz posłuszeństwem. Jego dzień wypełniony był modlitwą, pokutą i pracą. Był całkowicie obojętny wobec dóbr materialnych i własnej woli. Wyrzekł się pieniędzy. Zwykle pościł, niewiele sypiał. Mówił tylko wtedy, gdy go pytano i odpowiadał cichym głosem. Szybko zauważono, że ma powołanie do życia w odosobnieniu. Był łagodny, pogodny, zawsze uprzejmy i zagłębiony w modlitwie. Nosił zawsze kaptur opuszczony na oczy.

 

Ostatnie 23 lata swojego życia spędził w pustelni, na odosobnieniu. Jego cela była całkowicie pusta, miała tylko 6 metrów kwadratowych. Lampa i dzbanek były jedynym umeblowaniem. Łóżkiem był siennik z dębowych liści pokryty kozią skórą. Często kładł się na gołej ziemi. W klasztorze jadał 2 razy dziennie zgodnie z regułą zakonną. Kiedy został eremitą jadał tylko raz dziennie, około 3 po południu. Jego posiłkiem była zazwyczaj zupa z jarzyn i kasza gotowana na oliwie. Podejmował liczne umartwienia, nigdy się na nic nie żalił, był zawsze uprzejmy i pogodny.

Zmarł w wigilię Bożego Narodzeniu 1898 r. Drogi do eremu zostały całkowicie zasypane śniegiem, do wysokości 1,5 metra. Stała się wówczas rzecz dziwna, otóż wszyscy okoliczni mieszkańcy otrzymali wewnętrzne przekonanie o śmierci o. Charbela i jego narodzeniu się do nieba. Młodzi mężczyźni wyruszyli z łopatami, aby odgarnąć śnieg. 25 grudnia, w dzień Bożego Narodzenia został pochowany we wspólnym grobie, przyległym do muru zewnętrznego klasztoru, poza klauzurą.

Gdy po jakimś czasie otwarto grób o. Charbela , a uczyniono to w obecności lekarza i innych świadków, okazało się, że była w nim woda z mułem, ale zwłoki świętego pozostały nienaruszone. Ciało o. Charbela wydzielało wspaniały zapach oraz płyn nieznanego pochodzenia. Zostało ono obmyte, ubrane w nowe szaty i włożone do trumny, do schowka niedostępnego dla wiernych. Co dwa tygodnie zakonnicy musieli zmieniać szaty z powodu stale wydzielającego się płynu. Od tego czasu zaczęły się liczne uzdrowienia za wstawiennictwem świętego.

Dopiero 24 lipca 1927 roku ciało o. Charbela zostało włożone do metalowej trumny, ta zaś znalazła miejsce w marmurowym grobowcu w kościele klasztornym. Ponieważ w 1950 roku z tego grobowca zaczął wyciekać tajemniczy płyn, Patriarcha kościoła maronickiego wydał polecenie otwarcia grobu i ekshumacji zwłok. Ciało pustelnika wyglądało tak jak w chwili śmierci, nie wykazywało żadnych objawów rozkładu. Wydawało się, że o. Charbel śpi. Ciało świętego było giętkie, w nienaruszonym stanie, ale zanurzone w tajemniczym płynie, który się z niego nieustannie wydobywał. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie. Ciało w ciągu 17 lat było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że ciało o. Charbela zachowuje się w nienaruszonym stanie, wydzielając tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 roku o. Charbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. został kanonizowany na placu Św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu Świętego Pustelnika, gdzie dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała, nawrócenia liczone w tysiące.

 

Św. Charbelu, módl się za nami!

Wspólnotowe Nabożeństwo Drogi Krzyżowej

Tym razem w program naszych wtorkowych spotkań wpisało się Wielkopostne Nabożeństwo Drogi Krzyżowej.

26 marca o godz. 19:00 w Kościele Św. Jadwigi Królowej mieliśmy okazję wspólnie rozważać tajemnice męki i śmierci naszego Pana Jezusa Chrystusa, który oddał życie dla naszego zbawienia. Nabożeństwo przygotowali i poprowadzili członkowie DA „Emaus” i Ruchu Czystych Serc, a o śpiew zatroszczyli się nasi muzyczni.

Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób zaangażowali się w przygotowanie Nabożeństwa wielki Bóg zapłać!