Wyprawa w Bieszczady – 15 października 2017

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy możliwie najlepiej, a więc mszą św. o 7 rano w kościele pw. św. Jadwigi Królowej. Lekko mglistym porankiem wyruszyliśmy ośmioosobową eskapadą w stronę Ustrzyk Górnych.

Zachwyceni widokami, które ujrzeliśmy podczas podróżowania, pełni entuzjazmu rozpoczęliśmy naszą wędrówkę górską.

Podczas drogi na jedno z miejsc widokowych, przystanęliśmy na chwilę aby rozkoszować się chwilą (i kanapkami, które zabraliśmy : ) pod dachem altany.

Las wciąż na nowo zaskakiwał nas swoim wdziękiem!

Zdobywanie szczytów rzeczywiście nie było niczym łatwym, ale właśnie w tych trudach, odczuwaliśmy niesamowitą radość ze wspólnej ekspedycji, (co zresztą widać na zdjęciach).

Wspólnymi siłami zdobywaliśmy szczyt za szczytem.

Oczywiście pod opieką ks. Lucjana, którego umiejętności orientacji w terenie okazały się nieocenione.

Momentem kulminacyjnym było dotarcie do granicy polsko-ukraińskiej.

Po kilku zdjęciach grupowych

rozpoczęliśmy zejście. Oczywiście, dokonaliśmy tego w brawurowy sposób. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Na koniec dnia zatrzymaliśmy się w niezwykle klimatycznej restauracji,

przy której oczywiście zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie.

Udało nam się nawet znaleźć śpiącego rycerza w Bieszczadach. 😀

Cezary Ćwikła